Zauważyłam, ze pieniądze zmieniły moja przyjaciółkę. Jest mi trochę przykro z tego powodu.
Wszystko się zaczęło od tego, ze wprowadziła się do chłopaka. Wiec za mieszkanie już nie płaci, za jedzenie tez nie, większość zachcianek tez finansuje jej chłopak.
Ostatnio nawet wyjścia na piwo robią się dla mnie co raz bardziej męczące. Jest jedna knajpa gdzie zawsze chodziłyśmy od 6 lat, gdzie jest w miarę tanio i dobrze. Ostatnio mi powiedziała, ze tam nie pójdzie bo to knajpa dla studentów i musimy chodzić na droższe piwo(chuj ze takie same xd). Rok temu chodziła tam jeszcze z zachwyceniem, a teraz to już knajpa dla biedaków xd tak samo jeżeli chodzi o jakieś jedzenie. Makaron z kurczakiem to już gownojedzenie i jak to ja nie lubię krewetek czy ostrygi (wtf). O ubrania czy kosmetyki już nawet nie wspominam.
Jej chłopak jest 6 lat od nas starszy i wiadomo ze ma przyjaciół tez w tym wieku. Oni wszyscy już są dość ustatkowani. Ona się wkręciła w to towarzystwo. Poznałam ich, oni są super, bardzo inteligentni, mili i td. Ale czasami jest mi przykro, ze ona się zachowuje jakby była taka księżniczka i co raz bardziej się oddalamy przez to. Rok temu jeszcze była zupełnie inna osoba. Taka bardziej na luzie, a teraz jakby miała kija w dupie.
Od razu mówię, ze mi nie chodzi o zazdrość. Cieszę się ze jej się dobrze układa, ale przykro, ze się tak zmieniła.

#gownowpis #gorzkiezale #zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow #pieniadze