Codziennie przybywa półtora miliona banknotów. Zalanie rynku pieniędzmi, to doraźny sposób na przetrwanie kryzysu. Jednak PKB nie rośnie, więc wedle klasycznej teorii ekonomii, przy spadku ilości dostępnych towarów i usług i jednoczesnym zwiększeniu ilości pieniądza, powinniśmy mieć wysoką inflację.