Kosztowały podatników 70 mln złotych i były kompletnie bezużyteczne. Według informacji pozyskanych przez „GW” karty wyborcze mają trafić do niszczarni Poczty Polskiej przy ul. Wycieczkowej w Łodzi. W niszczarni dokonuje się przemiału przesyłek pocztowych, które nigdy nie znalazły swoich adresatów.