Na kanale DoradcaTV, pojawiła się aktualizacja, do nagranego w marcu filmiku objaśniającego nadciągający kryzys. Jako że zrobiłem wtedy, streszczenie tych informacji (polecam obejrzeć całość na kanale Autora!), to pomyślałem że warto byłoby dopisać ciąg dalszy.

A więc czerwiec 2020. To co działo się przez ostatnie 3 miesiące – będzie już czymś omawianym w przyszłości na wykładach, w badaniach, a także w polityce – a u niektórych oczywiście jak tylko skończą się wybory ( ͡° ͜ʖ ͡°). Wcześniej nie, bo są ważniejsze sprawy niż to, ile trzeba będzie zapłacić – czyli komu będziemy płacić. Prywatnym zdaniem, jeśli faktycznie nastąpiłoby duże pogorszenie w portfelach Polaków, może się to okazać końcem cierpliwości wielu rodaków. Pytanie tylko jakim zachowaniem wykażą się osoby – dotknięte kryzysem.

Tutaj ten punkt zawarłem w opracowaniu – natomiast są wyznaczone daty posiedzeń RPP, można dowiedzieć się w jakim stanie jest budżet (to że pewne rzeczy wyprowadzane są poza to inna sprawa, ale ogólnie się da),
W marcu, komunikacją było coś względnie podobnego do informacji napływających z reszty Europy – czyli że jest to największy kryzys od wielu lat itp. Narracja dzisiaj, zmieniła się na to że będzie to płytka recesja w Unii Europejskiej. Nie da uzyskać się informacji w jakim stanie jest budżet, mamy prawie zerowe stopy procentowe (po 3 decyzjach rady polityki pieniężnej), nie ma konferencji prasowych z posiedzenia rady polityki pieniężnej.

Aby obiektywnie ocenić sprawę bo nie ma co pisać (np. wybory korespondencyjne) – w jakiejś wielkości, jako obywatele, poniesiemy koszty zachowań ludzi których nie kontrolujemy w żaden sposób. Należy obserwować, uczyć się, zapamiętać, wyciągnąć wnioski w zależności od własnych możliwości i starać się na ich miarę – poszerzyć swoje horyzonty. Uważać czy nastąpi w drugiej połowie lipca, „ogromna prośba i apel Pana Ministra” że jednak trzeba zacisnąć pasa i przygotować się na pogorszenie się możliwości przetrwania, i cała masa machloj typu zamrażanie socjalu, zwroty pożyczek od firm itp., wiadoma narracja. Czyli rząd próbujący utrzymać się na falach.

Aktualnie dobijamy do 0,5mln zgonów i 10mln zarażonych, wyleczonych będzie już niedługo 5mln ludzi wg. publikowanych danych. Najlepiej z kryzysem gospodarczym jak i pandemią radzą sobie Niemcy. Globalnie docieramy do 200k nowych przypadków dziennie. Udało nam się, nie pójść w kierunku scenariusza włoskiego czy hiszpańskiego – ale nie udało się wygaszenie epidemii. Epidemia cały czas trwa, bez względu na to co jest teraz najważniejszym tematem w mediach.
Mogą wypowiadać się pracownicy służby zdrowia już o tym, czy prowadzone są przygotowania pod możliwą drugą falę.

1. Urzędnicy bardzo szybko uczyli się na błędach i poprawiali to co było w poprzednich tarczach i jest to największe pozytywne zaskoczenie – choć będziemy to spłacać kilka lat. 100mld uzyskano w sposób emisji nowych obligacji czyli zaciągniętych pożyczkek – i nie jest to ujęte w budżecie i w tym bilansie nie będzie widać jaka jest sytuacja finansów państwa. Nie wiadomo ile pieniędzy w kwestii reformy będzie w OFE. Sytuacja z zadłużeniem Państwa i budżetem – naprawdę jest nieprzejrzysta.

2. Gospodarka podążyła swoim torem a rynki finansowe swoim i mowa oczywiście o odbiciu V, gdzie właściwie wróciliśmy do historycznych szczytów.
Jeśli chodzi o PKB, czarne scenariusze zgłoszone przez analityków, zostały trochę zrewidowane przez świeże dane z gospodarki. Po dość mocnym odbiciu wielkości konsumpcji w maju, spodziewa się jego dalszego trwania ale w wolniejszym tempie.

3. Spadek zatrudnienia – zależy od wielkości firm. Trzeba uważnie patrzeć czego dotyczą dane – to że zapisało się dużo osób jako bezrobotne może oznaczać grant jaki mogą pozyskać, to że dane dotyczą umów o pracę nie oddaje sytuacji w kraju itp. To na ile tarcze spełniły swoje zadanie – będzie można zobaczyć dopiero za kilka miesięcy, gdy skończy się okres dofinansowania dla firm w zamian za braki zwolnień. Jeżeli kryzys potrwa dłużej, to to ukaże zupełnie inny obraz rynku pracy w 2020 roku.

4. Fajne narzędzie by zobaczyć na przykładzie danych z USA, w jakim stanie są różne branże, co wróciło do poziomu sprzed pandemii a co nie, na jakie rzeczy ludzie wydają tam więcej pieniędzy, na co mniej. Z tego co widzę po danych, atrakcyjną dla inwestycji branżą może wydawać się transport, która to szoruje po dnie aż miło. Chciałbym zobaczyć jak to wygląda dla developerki, ale niestety nie ma tam danych dla tej branży.

5. Mamy prawie 0 stopy procentowe. Jest to działanie ułatwiające dostęp do kredytu, powodujące osłabienie kursu naszej waluty np. by wspomóc eksport, a także umożliwienie rządowi mniejszą kwotę długu do spłaty – ale, banki mogą nie być tak chętne. Mogą nie chcieć przyznawać kredytów hipotecznych w oparciu o wynagrodzenie z działalności gospodarczej – ogólnie lub w objętym kryzysem branżach. Niechęć do narażenia się na straty, brak zarobku na posiadanym kapitale, tak jak napisane w poprzednim poście – dopiero przełożenie kryzysu z gospodarki na sektor finansowy, objawi nam to z czym mamy do czynienia.
Prywatnym zdaniem uważałbym szczególnie teraz, na oferty inwestycyjne które mogą napływać – w kontekście tego że firmy mogą mieć trudności w zaciągnięciu kredytu. Przewidując to, mogą chcieć zwiększyć ilość pozyskiwanych pieniędzy od inwestorów indywidualnych, czyli innymi słowy, zaczną chodzić po ludziach naganiacze. Każdy niech sam oceni ryzyko, i stan takich firm.

6. Zmienia się narracja Niemiec i krajów UE co do koncepcji wspólnego długu, wspólnej emisji obligacji wartych 750mld euro. Swoją zdolnością kredytową są w stanie poniekąd pokryć zapotrzebowanie innych krajów, a więc innymi słowy umożliwić im pożyczki. Ma to się rozpocząć ze startem 2021 roku. Ze względu na polskie finanse – ratowanie się tą pożyczką może być znaczące dla naszej sytuacji.

7. W polecanym wywiadze, epidemiolog który trafnie przewidział kryzys w swojej książce z 2017 roku, zapytany o to co wg. niego jest najstraszniejszym, najbardziej czarnym scenariuszem – odpowiedział że to jeśli koronawirus nagle przestałby zarażać, bez żadnych kolejnych przyczyn. Wtedy wirus działałby jak grypa i w każdej chwili mogąc wrócić zmutowanym.

#pieniadze #inwestowanie #koronawirus #2019ncov #gielda #gruparatowaniapoziomu #wiedza #finanse #gospodarka #ekonomia