Jak się coś takiego czyta, to normalnie wątroba się wywraca:

Wielka dziura w kasie KGHM po zakupie w Chinach bezwartościowych maseczek. Rząd odmawia zapłacenia za nie.

Prezes Chludziński osobiście pisemnie poświadczył, że sprzęt spełnia wszystkie normy polskie i europejskie. Choć nikt z kombinatu sprowadzanych towarów wcześniej nie badał ani nawet nie widział ich na oczy, podpisany przez Chludzińskiego dokument został przesłany m.in. do polskiej ambasady w Pekinie.

– Stawia to prezesa w bardzo złej sytuacji. Nie tylko wobec rządu, na którego zlecenie działał, ale również akcjonariuszy KGHM, którym w przypadku odmowy refinansowania wytłumaczyć się będzie musiał z ponad 60-milionowej dziury w budżecie spółki – słyszymy od naszych informatorów.

Kłopoty mogą dosięgnąć większą liczbę osób. Bo, jak wynika z naszych informacji, do nadzoru nad sprowadzaniem sprzętu z Chin Chludziński wyekspediował swoich najbliższych współpracowników: dyrektora Departamentu Analiz Regulacyjnych i Strategicznych Radosława Żydoka i Kasjana Wyligałę, dyrektora naczelnego ds. nadzoru korporacyjnego KGHM.

Cała trójka to beneficjenci „dobrej zmiany”. Do 2015 r. nie mieli doświadczenia w biznesie, współtworzyli Fundację Republikańską, bliski PiS prawicowy think tank. Po wygranych przez Zjednoczoną Prawicę wyborach znaleźli zatrudnienie na dobrze płatnych stanowiskach – najpierw w Agencji Rozwoju Przemysłu, a później w KGHM.

https://www.wykop.pl/link/5547449/wielka-dziura-w-kasie-kghm-po-zakupie-w-chinach-bezwartosciowych-maseczek/

#polska #koronawirus #epidemia #kghm #pieniadze #bekazpisu #ebkazprawakow #dojnazmiana #neuropa #korupcja #nepotyzm #kolesiostwo