#anonimowemirkowyznania
Jak sobie radzić ze skrępowaniem… co powinienem mówić, robić?

Mam przyjaciela, w sumie takiego mega dobrego kumpla z którym czesto sie widuje, jeździmy razem na ryby, rower itd
Ale chodzi o to, ze on zwyczajnie jest bardziej ‚zarobiony’ ode mnie i to mam na mysli znacznie znacznie. I tak na przyklad jak dostaje od niego prezent na urodziny to jest to cos o wartosci minimum kilkuset zlotych, w kwietniu dostalem prezent o wartosci 1200 zl no i dokladnie to o czym mu kiedyś wspomniałem po pijaku że zamierzam kupić. Co juz mu wielokrotnie mowilem ze nie chce tak drogich prezentow bo mi głupio i wystarczy zeby kupil kilka piw i je razem wypijemy, bo mnie nie stac zeby na jego urodziny mu sie odplacic w podobnej kwocie. A on uwaza ze tak powinno byc, ze on kasy nie liczy i nie bedzie oszczedzal na prezentach dla przyjaciół

We wrzesniu bylismy na zakupach w galerii w Van Graffie, w sensie on był a ja z nim, szarpnąłem się wtedy na kurtkę za 800 zł choć tak średnio było mnie na nią stac, ale wziąłem bo w sumie wydatek na parę lat. Przy kasie zaczęła sie gadka ze on płaci za wszystko i zebym sie nie wygłupiał, i mnie znowu zjadło skrępowanie i sie słowem nie odezwałem, zabrał mi kurtke z rąk i zapłacił razem ze swoimi zakupami

U fryzjera byliśmy też razem w wakacje u niego w mieście to oczywiście też tam gdzie ze strzyżeniem brody wyszło po 250 zł za osobę i też zapłacił za siebie i za mnie, bo wcześniej go zakończyli strzyc i nie miałem nic do powiedzenia. Potem na zakupy typu „chipsy i piwo” do filmu wydaliśmy ponad 500 zł.. Wyjątkowo mogłem się dorzucić… to znaczy nie pozwolil ale wrzuciłem mu po kryjomu ok 120 zł do kurtki którą miał zawieszoną na wózku do zakupów, żeby nie robił mi wstydu i afery przy kasie XDD

Inna sytuacja z zeszłego roku, jechał do Hiszpanii i zapytał czy jadę z nim to się zgodziłem, myślałem że na jeden, dwa dni prześpimy się w jakimś hostelu i podróż do domu. Zgodzilem sie głownie dlatego, że lubię długie trasy autem, do tego jego dopasionym autem. Ale oczywiście najpierw zatrzymaliśmy się w Holandii w Hotelu 5* gdzie wziął najlepszy dostpny apartament z dwoma łóżkami, a w drodze do Hiszpanii kazał mi szukać 5* hotelu w Madrycie. Nie powiem, taki wyjazd dla mnie to była ogromna frajda bo ponad 10 dni w hotelu z basenem na dachu, dużo zdjęć i wspomnienia, ale oczywiści nie pozwolił mi ani razu użyć własnej karty xd zostawilem tylko trochę euro w kasynie

Kilka tygodni temu widzialem sie z nim w innym miescie gdzie akurat byłem ja i on osobno, tam zaprosil mnie na kolację na japońskiego steka który był… oblędny, ale no wiedzialem od razu ze zaplacimy sporo bo restauracja wyglądała na drogą, widziałem jakie auta są tam zaparkowane i wiedzialem ze on mi nie pozwoli zaplacic za siebie. Bylem gotowy zeby wydac przynajmniej za siebie z 200-250 zl. ale jak przyszedl rachunek to myslalem ze snie. Gdybym zajrzał do karty to bym wiedział wczesniej i pewnie zamówiłbym grzanki i wodę xd żeby go nie naciągać na kasę, ale zamówilem „to co kolega” bez zaglądania do menu. Kelner zostawił rachunek w szkatułce to od razu zaproponowałem ze płacę za siebie i już miałem portfel w dłoni ale on to zignorował, sprawdzil rachunek no i głupio mi było ale liczyłem banknoty które zostawia i z napiwkiem zostawił 1500-1600 zł

Nie wiem czy to moja małomiasteczkowość czy o co chodzi ale chyba krępują mnie duże pieniądze xd jak kolwiek dziwnie to brzmi, no jest mi glupio. Wiem ze gdybym go poprosil 50-70 tys na wklad wlasny na mieszkanie to bym je dostał bez żadnego konkretnego terminu do splaty.. ale czuje sie glupio z tego wzgledu, ze ja bym mu np. nie mogl pomóc w takiej sytuacji, ani zaplacic mu za głupią kurtkę. Może nie zarabiam tragicznie i zyję na przyzwoitym poziomie z jakimś zapasem gotówki, to jednak od niego finansowo dzieli mnie kanion, przepaść. No ale z drugiej strony chyba dobrze to świadczy o przyjaźni….. zawsze byłem tym mniej bystrym, a on ogarniety XD bo znamy sie od gimbazy.

No ale wracajac… cos ze mna jest nie tak? Bo gdybym sie glebiej zastanowil to mam wrażenie, że podświadomie wymagam aby przestał wydawac swoje pieniądze. Sam nie wiem, zacisnąć zęby i po prostu przestać to tak rozpatrywać? Bo może problem jest w mojej glowie?

#logikaniebieskichpaskow #psychologia #kiciochpyta #pytanie #pieniadze #finanse

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #5fa4bf364c0159000a8f43d9
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
Przekaż darowiznę