– Do nauki zdalnej musiałam kupić słuchawki i nową baterię do laptopa, by w ogóle działał. Za obie rzeczy zapłaciłam niemal 500 zł. Tylko rzeczy te kupiłam wiosną. W związku z tym dofinansowanie mi nie przysługuje – mówi nam Lidia Różacka, nauczycielka z Górnego Śląska.