Pani Beata padła ofiarą tzw. ulgi meldunkowej – nie złożyła oświadczenia, że chce skorzystać. Jednak nawet jeśli ktoś gdzieś się dowiedział o takim papierze, to urzędnicy nie przyjmowali go, bo nie wiedzieli, co to jest. Co więcej, fiskus 5 lat nic nie robił i „wyhodował” tym ogromne odsetki (2018)